Kichnięcie to szybki odruch obronny, dzięki któremu organizm pozbywa się z nosa tego, co mu przeszkadza. Zwykle towarzyszy mu zamknięcie oczu, choć wbrew popularnej opinii nie jest to całkowita fizyczna niemożliwość. Wyjaśniamy, jak to działa i co o tym wiadomo.
Co dzieje się w nosie, zanim kichniemy
Wnętrze nosa wyścieła śluzówka, bogato unerwiona i bardzo wrażliwa na dotyk oraz drażniące substancje. Gdy na jej powierzchni pojawi się kurz, pyłek, drobinka dymu, intensywny zapach czy większa ilość wydzieliny, zakończenia nerwowe wysyłają sygnał do mózgu. Ważną rolę odgrywa tu nerw trójdzielny, który odpowiada m.in. za czucie w obrębie twarzy.
Informacja trafia do ośrodków w pniu mózgu, które koordynują odruch. Nie musimy więc podejmować żadnej świadomej decyzji. Ciało „wie”, że trzeba działać, i uruchamia gotową sekwencję ruchów. To dlatego kichnięcie często przychodzi nagle, a próba jego przywołania na zawołanie zwykle się nie udaje.
Jak wygląda sam odruch
Kichnięcie angażuje wiele mięśni jednocześnie. W uproszczeniu przebiega to w kilku etapach:
- Najpierw robimy głęboki wdech, często poprzedzony charakterystycznym łaskotaniem w nosie.
- Następnie zamyka się gardło, a mięśnie klatki piersiowej i brzucha napinają się, zwiększając ciśnienie w drogach oddechowych.
- Na końcu gardło gwałtownie się otwiera i powietrze z dużą siłą wylatuje przez nos i usta, porywając ze sobą drażniące cząstki oraz wydzielinę.
Strumień powietrza jest znacznie szybszy niż przy zwykłym wydechu, a wraz z nim w przestrzeń przed nami trafia mnóstwo drobnych kropelek. Dokładne liczby zależą od człowieka i okoliczności, dlatego nie warto polegać na przypadkowych liczbach krążących w sieci. Ważne jest co innego: kichnięcie bywa skutecznym sposobem rozsiewania drobnoustrojów, jeśli jesteśmy przeziębieni.
Czy naprawdę nie da się kichnąć z otwartymi oczami?
Popularne stwierdzenie, że to niemożliwe, jest uproszczeniem. Zamykanie powiek podczas kichania to odruch towarzyszący, który następuje automatycznie, razem z pozostałymi skurczami mięśni. Można go w pewnym stopniu świadomie przezwyciężyć, na przykład przytrzymując powieki palcami, ale jest to niewygodne i nie warto tego robić na siłę.
Warto też rozprawić się z jednym mitem: kichnięcie z otwartymi oczami nie powoduje wypadnięcia gałek ocznych. Gałki są dobrze osadzone w oczodołach, a ciśnienie powstające podczas kichania ich w żaden sposób nie wypycha.
Dlaczego więc oczy się zamykają? Naukowcy nie mają jednej, w pełni potwierdzonej odpowiedzi. Najczęściej wymienia się dwie hipotezy:
- Ochrona oczu. Podczas kichnięcia wylatuje z nosa strumień powietrza i kropelek. Zamknięte powieki mogą zmniejszać ryzyko, że coś trafi na powierzchnię oka albo że cząstki z otoczenia zostaną w nie wciągnięte.
- Powiązanie nerwów i mięśni. Odruch kichania współdziała z innymi odruchami w obrębie twarzy, a zamknięcie powiek może być po prostu częścią tej zaprogramowanej sekwencji, podobnie jak mrużenie oczu przy silnym świetle.
Być może działają oba mechanizmy naraz. Ponieważ odruch jest bardzo szybki i trudny do badania, wiele szczegółów wciąż pozostaje przedmiotem naukowych dyskusji.
Co najczęściej wywołuje kichanie
Bodźców jest sporo i różnią się u poszczególnych osób. Do typowych należą:
- kurz domowy i drobne zanieczyszczenia powietrza,
- pyłki roślin w sezonie pylenia,
- sierść i naskórek zwierząt,
- silne zapachy, np. perfumy, środki czystości, dym,
- suche lub bardzo zimne powietrze,
- infekcje górnych dróg oddechowych, które podrażniają i obrzmiewają śluzówkę,
- pieprz i inne ostre przyprawy w powietrzu.
Niektórzy kichają też po spojrzeniu w jasne światło, np. po wyjściu ze słabo oświetlonego pomieszczenia na słońce. To zjawisko jest znane i dość częste, a jego dokładny mechanizm również nie jest w pełni wyjaśniony. Jeśli kichanie jest bardzo uciążliwe, trwa długo albo towarzyszą mu inne niepokojące objawy, warto porozmawiać z lekarzem.
Jak kichać kulturalnie i higienicznie
Odruchu nie da się wyłączyć, ale można ograniczyć jego skutki dla otoczenia. Kilka prostych nawyków naprawdę pomaga:
- Kichaj w chusteczkę jednorazową, a po użyciu od razu ją wyrzuć.
- Jeśli nie masz chusteczki, kichnij w zgięcie łokcia, a nie w dłonie, którymi zaraz dotkniesz klamek i telefonu.
- Po kichnięciu umyj ręce wodą z mydłem albo, gdy to niemożliwe, użyj płynu do dezynfekcji rąk.
- Odwróć głowę od innych osób i od jedzenia.
- Gdy jesteś chory, ogranicz bliski kontakt z innymi i regularnie wietrz pomieszczenia.
Nie warto za to na siłę powstrzymywać kichnięcia, zatykając nos i zamykając usta. Taka próba gwałtownie zwiększa ciśnienie w drogach oddechowych i jest zwyczajnie niepotrzebnym obciążeniem. Lepiej pozwolić odruchowi przebiec naturalnie, ale w osłonięciu chusteczką czy łokciem.
Podsumowując: kichanie to skuteczny mechanizm oczyszczania nosa, a zamykanie oczu to jego automatyczny element, którego pełne wyjaśnienie wciąż jest przedmiotem badań. Zamiast sprawdzać, czy da się kichnąć z otwartymi oczami, lepiej zadbać o higienę i komfort otoczenia.